|
Zwyczaje fińskie są w ogólności bliskie panującym
w całej Skandynawii, chociaż obserwuje się również pewne odrębności.
Składając wizytę w prywatnym domu gość wręcza
zazwyczaj gospodyni pare kwiatów, z tym, że stosuje się przeważnie
bukieciki mieszane, a nie z kwiatów jednorodnych. Podczas wizyty
podaje się kawę ze śmietanką, ciasto lub herbatniki.
Podczas uroczystych obiadów i kolacji, gość nie
powinien pierwszy podnosić swego kieliszka, dopóki nie uczyni tego
gospodarz domu. Nie ma przy tym zwyczaju wznoszenia przy stole toastów.
Przepija się indywidualnie do poszczególnych biesiadników patrząc
przy tym w oczy i kończąc toast ponownym wzniesieniem kieliszka
i lekkim skłonem głowy w stronę partnera. Kobiety, poza gospodynią
domu, nie inicjują toastów. Przepijając można też powiedzieć terveydeksi
- na zdrowie, lub też użyć słowa zapożyczonego od Szwedów,
ale dość uniwersalnego - skål
(wymawia się skol). Słyszy się tez czasami słowo kippis,
lecz używa się go tylko wśród przyjaciół lub w gronie młodzieżowym.
Do dobrego obyczaju należy podziękować gospodyni po wstaniu od stołu.
Należy też pamiętać, aby przy następnym spotkaniu z gospodarzami
przyjęcia wypowiedzieć sakramentalne kiitoksia viimeisestä - dziękuję za ostatni raz.
Na dansingu kobieta nigdy nie odmawia proszącemu
ją do tańca mężczyźnie, choćby akurat miała chęć przez chwilę odpocząć.
Finowie, z natury pełni rezerwy, stają się po
paru kieliszkach bardziej towarzyscy, a gdy poczują do kogo sympatię,
łatwo proponują mu przejście na "ty". Sama ceremonia przejścia
na "ty" jest arcyprosta: podanie ręki i wymienieni swojego
imienia. Obejmowanie się i pocałunki nie są w zwyczaju i mogłyby
nawet spowodować skutek uboczny. Finowie nie znoszą bowiem poufałości
a wylewne demonstrowanie uczuć nie wywiera na nich dobrego wrażenia.
Ta sama prostota i wstrzemięźliwość cechuje wszelki stosunki między
ludźmi, z ceremonią powitania włącznie.
|